Miałam przemiło uroczy i smaczny piątek. W dodatku owy piątek był pełen zapachów. Pierwszy raz w życiu jestem tak oczarowana męskim zapachem , że chcę sama go na sobie nosić. Kokorico- JPG to niesamowita jazda bez trzymanki. Zapach zdążyłam już pokochać i znienawidzić i znowu pokochać, czyli trochę 'telenowelowato' ale co tam, już widzę siebie w moich szpilkach i czerwonej sukience ubrana dodatkową w całą melodię tego zapachu.
Nic nie poradzę że kakao robi ze mną wszystko, nie mogę się oprzeć, nawet wiedząc że figa włazi wszędzie to chcę więcej i więcej. (hmm to zabrzmiało trochę jak opis erotycznych rozkoszy z taniego harleuinna)....
Akcja byle do maja trwa nadal, większych sukcesów niż luźniejsze spodnie nie odnotowałam, ale ja się łatwo nie poddaję. W końcu truskawkowe lody z truskawkami są niezłym motywatorem, tak samo jak dwie sukienki upatrzone jakiś czas temu , nie wspominając już o gibkich ruchach na parkiecie kubańskiego klubu .
Ale najfajniejsze jest to że znowu rysuję. I staram się nauczyć czegokolwiek bo za miesiąc dzień sądu.
niedziela, 1 kwietnia 2012
poniedziałek, 26 marca 2012
The way I am.
lubię dzisiaj
gorące kąpiele
słońce
jak mi dobrze po kroplach do nosa ( cóż za ulga)
rozmawiać
tosty z serem
skarpetki w kropki
film 'elvis and anabelle'
ale najbardziej lubię to uczucie które towarzyszy mi wtedy, gdy pomyślę o górach i rysowaniu.
gorące kąpiele
słońce
jak mi dobrze po kroplach do nosa ( cóż za ulga)
rozmawiać
tosty z serem
skarpetki w kropki
film 'elvis and anabelle'
ale najbardziej lubię to uczucie które towarzyszy mi wtedy, gdy pomyślę o górach i rysowaniu.
sobota, 24 marca 2012
Dark Paradise
Nie lubię kursywy. Migającej kursywy. Która tylko czeka na to żebym w końcu ruszyła głową i coś tu napisała.
Żadnym odkryciem nie będzie że wiosna, że ciepło, że ładnie za oknem. Dobra, postaram się pozostać optymistką. Nie wiem czemu ani dlaczego ale najchętniej bym się teraz położyła i rozpadła na milion kawałków.
Powiedzmy że mam swój mroczny raj , schodząc ostatnio po schodach doszłam do wniosku że będąc nieszczęśliwa czuję się szczęśliwa i bezpieczna. To chyba wynika z mojej mrocznej duszy którą ostatnio na siłę ubieram w kolory. Strasznie potrzebuję babskiej głębokiej rozmowy, takiej z herbatą, winem i nawet z płaczem .
Muszę iść w końcu na ścianę , zapiąć się , zamknąć oczy i być, po prostu być, tu i teraz.
Pozostać w swoim mrocznym raju, albo uciec.
Żadnym odkryciem nie będzie że wiosna, że ciepło, że ładnie za oknem. Dobra, postaram się pozostać optymistką. Nie wiem czemu ani dlaczego ale najchętniej bym się teraz położyła i rozpadła na milion kawałków.
Powiedzmy że mam swój mroczny raj , schodząc ostatnio po schodach doszłam do wniosku że będąc nieszczęśliwa czuję się szczęśliwa i bezpieczna. To chyba wynika z mojej mrocznej duszy którą ostatnio na siłę ubieram w kolory. Strasznie potrzebuję babskiej głębokiej rozmowy, takiej z herbatą, winem i nawet z płaczem .
Muszę iść w końcu na ścianę , zapiąć się , zamknąć oczy i być, po prostu być, tu i teraz.
Pozostać w swoim mrocznym raju, albo uciec.
piątek, 2 marca 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)