piątek, 24 grudnia 2010

gloria







Nie lubię karpia.ble.
Ale lubię barszcz.W ogóle to już moje oficjalne trzynaste bezglutenowe święta.
A nieoficjalne dziewiętnaste.
I nie stroję się przesadnie.No powiedzmy.
Sama sobie pakowałam prezenty,takie fajne święta.

czwartek, 23 grudnia 2010

złotówka

słuchając republiki,rezerwatu,róż europy i innych grup na które składa się moje dziecio-jestestwo ogarniam bałagan wokół mnie i we mnie.dzisiaj byłam w pyskowicach i mijałam mój stary dom.całą drogę zastanawiałam się co by było gdyby.gdyby co? nie będe tego tu wypisywać.ale wiecie,marzą mi się święta ,prawdziwe święta.bez tej dwulicowości.święta spędzone z ludźmi których kocham.nie twierdzę że tak nie jest.ale w tym roku świąt nie czuję.po prostu.

co można kupić za złotówkę?
znam takie magiczne miejsce.
kupiłam tam:
dwie pary butów
to czerwone maleństwo ze zdjęć
płaszcz
kurtkę
masę koszulek
i innych .











ciao!

środa, 22 grudnia 2010

wtenczas





'wtenczas' to moje ulubione słowo.
a raczej wyrażenie.
ostatnie trzy miesiące były koszmarne.
mam nadzieję że nowy rok będzie lepszy.

na razie woże się w koszuli i getrach : ja i mój meksykański tyłek.
btw . w auchan są pyszne soki.

poniedziałek, 20 grudnia 2010

porządki



trzeba by się zabrać za sprzątanie.
cierpię na niechcemisie które sie uaktywnia podczas świąt.