sobota, 8 stycznia 2011

okularnicy









Tak sobie żyję ,maluję,kombinuję.Noszę okulary ku mojej rozpaczy i zadowoleniu Jakuba.
Rysuję też.
Tam z tyłu za mną ,mój dyplom który się maluję.Chciałabym żeby malował się sam.
Jedną z rzeczy w moje szafie które lubuję jest spódnica 'dresowa'
łącze ją ze wszystkim i zawsze fajnie wygląda.
a propo spódnic,nie mam sukienki na studniówkę.
Mam nadzieję że poniedziałek z julią w forum pokaże mi studniówkowe objawienie.




7 komentarzy:

nalevka pisze...

Kiedy w piątej klasie podstawówki, okazało się, że muszę nosić okulary byłam zrozpaczona. Wtedy nasz ukochany polonista powiedział mi, że kobiety w okularach wyglądają interesująco :) Do tej pory to pamiętam :) Był taki czas, że kiedy ktoś prosił mnie żebym zdjęła okulary odpowiadałam, że okularów i majtek nie ściągam przed byle kim :) Bo bez nich czułam się naga, jakaś taka bezbronna.
Ty w swoich wyglądasz świetnie, nie dziwię się, że J. się podobasz :)
Rysunki jak zwykle mistrzowskie.

Aquamarine pisze...

Coraz bardziej wytrzeszczam oczy na widok Twoich prac. I popieram poprzedniczkę.

krzeci pisze...

ale jak Ci wszyscy mówią, że w nich dobrze wyglądasz to lepiej ponarzekać, że to moje wymysły - teraz masz to "na piśmie"

btw missclick:
"Mam nadzieję że poniedziałek z julią w forum pokaże mi >>SIĘ<< studniówkowe objawienie."

Eule-Lilaanaa pisze...

dobrze Ci w okularach, też noszę, a czy się mi to podoba zależy od nastroju:)

(b.) pisze...

Dwa ostatnie rysunki, te o Czerwonym Kapturku i Wilku, zachwyciły mnie. Tyle przestrzeni i atmosfery! Widzę jesienne kolory, mimo, że to czarny tusz.

Niko's view pisze...

Podoba mi sie Twoj styl:)

Lema pisze...

Fajny wpis. Podoba mi się blog. Będę tu zaglądać. Tez noszę okulary od kiedy pamiętam. No i rysuję. Czerwony kapturek świetny.