poniedziałek, 27 września 2010

miszmasz.




















mam całą stertę gazet od lat sześćdziesiątych po dziewięćdziesiąte,wszystkie o modzie.wszystkie zagraniczne.
mam mnóóóstwo wykroi,jestem najszczęśliwsza na świecie.mam inspirację pod ręką .

dzisiaj miszmasz bo wróciłam do blogosfery po naprawieniu kompa.
no trzymajcie się,a ja idę się uczyć kochanej matematyki.

2 komentarze:

Pani La Mome pisze...

zazdroszczę gazet, zwłaszcza z wykrojami.
O i trochę biustu pokazałaś, WOW!;))

GaBBa (Małe Wredne) pisze...

a ja zakochałam się w Twoich piegach, bo są CUDOWNE!
pozdrawiam ;]